|
Stany Zjednoczone Paranoi
Marcel Andino Velez Od konszachtów z kosmitami, przez ukartowanie lądowania na Księżycu, po sprawę zabójstwa prezydenta Johna Kennedy’ego. Książki w stylu „Conspiracy Encyclopedia” zawierają po kilkaset haseł Spektrum tych podejrzeń jest olbrzymie. Od konszachtów z kosmitami, przez ukartowanie lądowania na Księżycu (według sondażu Gallupa wierzy w to prawie 10 procent Amerykanów), po sprawę zabójstwa prezydenta Johna Kennedy’ego przez FBI, CIA lub wiceprezydenta Lyndona Johnsona. „Conspiracy Encyclopedia” i „The Encyclopedia of Consipracies and Consipracy Theories” zawierają po kilkaset haseł. Nie wydawano by takich książek, gdyby nie było na nie masowego zapotrzebowania. Ale teorie spiskowe doczekały się też wielu solidnych opracowań naukowych. Brak zaufania do oddalonej, scentralizowanej władzy jest silnym akcentem amerykańskiej demokracji, często zresztą wykorzystywanym w walce politycznej. Państwo jest z natury podejrzane, podatne na patologie – od lat głoszą Republikanie. Nieufność na granicy paranoi nie wzięła się z niczego. Niewyjaśnione zabójstwa, Watergate, afera Iran-Contras i inne kontrowersyjne operacje CIA, ostatnio kwestia powiązań biznesowych rodziny Bushów z rodziną ben Ladenów i dynastią Saudów – lista budzących wątpliwości działań elit politycznych i administracji jest naprawdę długa. Mark Fenster, współautor wydanej w 2002 roku książki „Conspiracy Theories: Secrecy and Power in American Culture”, uważa, że teorie spiskowe są wynikiem dysproporcji pomiędzy potężną władzą polityczną i ekonomiczną, skupioną w rękach administracji i korporacji, a tymi, którzy uważają się za zmarginalizowanych „szarych obywateli”. Dlatego kiedy dochodzi do niepokojących zdarzeń, opinia publiczna oczekuje od rządu lub korporacji wyczerpujących wyjaśnień. Gdy te oczekiwania są lekceważone, rodzą się podejrzenia, że „ktoś tu coś knuje”. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.najnowszeTylko na wwwKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() polecamy numer 10/2010
|
|