|
W łez kałużach ja i ty
Agata Jankowska, Mariusz Herma – To nowy, ale jasny komunikat – wyjaśnia profesor Jacek Kurzępa, socjolog z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Warszawie. – Przerysowane do granic cierpienie za zło świata, na które młodzi nie mają wpływu, to manifest przeciw kulturze wypłukanej z emocji. Kulturze plastiku i obłudy. Drut w bucie Niestety, bestia marketingu już trzyma emo w paszczy. Pozostają wspomnienia weteranów o okresie pionierskim. – Kupowaliśmy z kumplem dwie pary spodni, białe i czarne, a potem przeszywaliśmy nogawki, żeby każdy miał dwukolorowe – śmieje się Tomecki. Z kolei Rafał z grupy Checkpoint kojarzonej ze stylistyką screamo (w skrócie: krzyki plus emo) opowiada o czasach, gdy z nowych butów wypruwał szwy, by w ich miejsce wplatać drut. Dziś jednak każda młodzieżowa marka ma w katalogu ciuchy emo: dżinsy rurki, obcisłe T-shirty, staroświeckie trampki, rajstopy i rękawiczki w czarno-czerwone lub różowe paski. Jak bardzo opłaca się metka emo, niech świadczą tysiące podczepianych pod nią produktów – od etui na telefon po lalki wudu. Moda modą, ale co z muzyką? Dwa topowe zespoły emo to Blog 27 – założony w 2005 roku przez 13-letnią wówczas Tolę Szlagowską – oraz niemieckie Tokio Hotel. Oba z pierwotną sceną emocore mają tyle wspólnego, ile Rubik z oratoriami Bacha. Stoi za nimi potężna machina marketingowa, ta sama, która na szczyty wyniosła ukochaną przez emo serię kinową „Zmierzch”. Jej najnowsza odsłona, „Księżyc w nowiu”, w pierwszych dniach wyświetlania zarobiła ponad 300 milionów dolarów. Teraz na emohossę próbują załapać się polscy twórcy – Jan Komasa kręci film „Sala samobójców”, którego główny bohater skupia większość cech stereotypowego emo (tyle że zamiast podpierać ściany w klubach, ślęczy przed komputerem). Podobnie zresztą jak Anna z książki „Toksymia” Małgorzaty Rejmer. Na skojarzeniach z emo podwójnie skorzystało „Radio Armageddon” Jakuba Żulczyka. Z jednej strony opowieść o perypetiach garażowego bandu zwróciła uwagę nastoletnich nadwrażliwców, z drugiej – odkrywających subkulturę emo mediów. Sytuacja zapewne powtórzy się przy okazji premiery „Nie uderzy żaden piorun”, książkowego debiutu 19-letniej Dominiki Ożarowskiej, która doborem postaci (zagubione nastolatki) i językiem jednoznacznie celuje w gimnazjalną emopublikę. Za to już teraz możemy cieszyć oczy dwumiesięcznikiem „Back 2 Black”, który w styczniu na rynek wprowadziło wydawnictwo Egmont. Pismo w całości poświęcone jest... czerni. Długi żywot punk rocka, metalu czy hip-hopu uczy, że zmasowany atak komercji nie musi kończyć się śmiercią. W najgorszym razie – zadyszką i zepchnięciem z powrotem do niszy. Tyle że w przeciwieństwie do tych subkultur już sam okres przynależności do emo jest wyjątkowo krótki – trwa do kilku lat. Długie grzywki emocjonalni ścinają na ogół w chwili przekroczenia progu liceum. O wychowaniu młodszych pokoleń przez starsze nie ma mowy, a ciągłości nie zapewnia centralna dla innych subkultur spuścizna muzyczna. Trudno od gimnazjalistów oczekiwać dzieł ponadczasowych. Tokio Hotel to legenda papierowa, i to z tak banalnego powodu, że członkom grupy stuknęła już dwudziestka. Dystans wiekowy między nimi a fanami stał się nie do wytrzymania. Wyznawców zniechęcają zresztą sami idole. Członkowie My Chemical Romance już jakiś czas temu nazwali emo „stertą g…a”. A w październiku ubiegłego roku lider formacji Fall Out Boy na scenie nowojorskiego Madison Square Garden ostentacyjnie ściął sobie grzywkę i obwieścił, że „emo umarło”. O emo bądźcie spokojni Obawa o przyszłość jest jednak tak naprawdę emo obca – i to jest czwarty paradoks. Wszystko, co ich rodzice zdobyli, nie szczędząc raz kolan, a raz łokci, mają podane na tacy. – Emo śpią spokojnie. Wyciszeni i grzeczni czekają na moment, gdy zetną gładkie grzywki, a młodzieżowe ciuchy zamienią na szykowne garsonki i garnitury – mówi profesor Wyka. – Bo kogo dziś stać na emo? Fryzjer, modne ubrania, profesjonalny makijaż. To kosztuje. Tak oto zamożne klasy średnia i wyższa szykują się do roli yuppie. Emo do serca wzięli sobie lekcję, którą dostali od rodziców – harując na dostatnie życie, można nawet nie mieć czasu na skorzystanie z tego, co gromadzi się w apartamencie. Finansowo zabezpieczeni emo, na dodatek wykształceni i oczytani, posługujący się świetną polszczyzną i językami obcymi, poradzą sobie na rynku pracy. – Bez stresu i agresji, bez rozpychania się przez tłum wygryzą pierwszych kapitalistów, którzy wprawdzie skutecznie, ale nieco na oślep dorobili się w nowej Polsce – dodaje profesor Wyka. – Emo nie musi harować na pierwszy samochód i własne M4. Z odrzucających świat nastolatków wyrosną profesjonaliści bez reaktywnej depresji na kapitalizm. Dano im podwaliny sukcesu, oni muszą tylko spokojnie dokręcić szczegóły. I to jest piąty paradoks. A morał? Smutny jak emo – pieniądze szczęścia nie dają, ale koniec końców biorą górę. Agata Jankowska, Mariusz Herma „Przekrój” 11/2010 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.05.06 07:39
Jedna z najbardziej pozerskich subkultur pod słońcem. Nie wiadomo co to właściwie jest. Jej członkowie najzwyklej szukają uwagi otoczenia w przeciwieństwie do subkultury Grunge, która... 2010.03.21 13:57
Co tu duzo mowic, gazeta leci na leb na szyje, skoro zamieszcza takie artykuly i zatrudnia takich "dziennikarzy". Tresc artykulu smieszna, az wstyd. Jedna strona mi wystarczyla, zeby wiedziec co... Aka
2010.03.20 13:24
Ja się w pełni z panem Michałem zgadzam. Cała ta moda ma swoją własną nazwę - "scene". Przedstawiciele tego stylu wyglądają tak, jak to zostało opisane w artykule. I to oni głównie... 2010.03.18 23:36
Witam. Jako fan "Przekroju" i muzyki jestem rozczarowany artykułem "W łez kałużach ja i ty". Nieprofesjonalizm i brak znajomości tematu jest widoczny w co drugim zdaniu. Zacznijmy od... Michał Wierzbicki
2010.03.18 23:49
tylko się nie tnijcie przez ten tekst!! dresiarz
2010.03.18 07:59
Drodzy państwo Agato Jankowska i Mariuszu Hermo! Jestem bardzo zniesmaczony miernotą Państwa pióra. Szanuję "Przekrój" ale zdaję sobie sprawę, że nawet najlepsze tytuły mają chwilę... najnowszeTylko na wwwKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() „Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|