|
Bi Kidude: bardzo żywa afrykańska tradycja
Jarek Szubrycht Charyzmatyczna Bi Kidude jest mitem i postacią z krwi i kości zarazem. Wielką artystką i zabawną staruszką, która krząta się w kuchni
Pali jak smok, za kołnierz też ponoć nie wylewa, a nawet, hm... flirtuje z mężczyznami. Że to niezdrowe, że rockandrollowy styl życia zabił przedwcześnie wielu nieźle zapowiadających się artystów? Powiedzcie to Bi Kidude, śpiewającej babci z Afryki, która mimo 104 lat na karku wciąż nagrywa i koncertuje.
Zanzibar Tak naprawdę nie wiadomo, ile ma lat. Prawdopodobnie 104, ale sama ostatnio utrzymuje, że 113. Są tacy, którzy jej nie wierzą, twierdząc, że jest znacznie młodsza, że ledwie dobiega setki… Fatuma binti Baraka – bo rzeczywiście nazywa się Bi Kidude – karierę zaczynała jako nastoletnia dziewczyna w latach 20. ubiegłego stulecia. Imperium Brytyjskie pod berłem króla Jerzego V było wówczas największym państwem w historii świata, a swój skromny udział w tej potędze miała też wyspa u wschodniego wybrzeża Afryki znana jako Zanzibar. Kidude nie tylko pamięta tamte czasy, ale nawet ciepło je wspomina. – Brytyjczycy to dobrzy ludzie. Nie przyjeżdżaliby przecież na Zanzibar, gdyby nas nie lubili, prawda? – proszona o wspomnienia z epoki kolonialnej staruszka zadaje rozbrajające pytanie retoryczne. Ale to chyba nie unik, ona naprawdę tak myśli. – Lubię dobrze żyć z Brytyjczykami, Europejczykami i w ogóle ze wszystkimi ludźmi. Z Arabami też mamy na Zanzibarze dobre stosunki. Niestety, bywa, że łatwiej o dyplomację na szczeblu międzynarodowym niż między członkami tej samej rodziny. Kidude dorastała w mieście Zanzibar, a jej ojciec Baraka Khamis zarabiał na życie, strącając z palm orzechy kokosowe. Miała ledwie 13 lat, kiedy uciekła z domu i z wyspy, bo nie spodobał jej się przyprowadzony przez tatę kandydat na męża. Zarabiała na życie, śpiewając dla każdego, kto chciał słuchać. Śpiewała w miastach portowych jeziora Wiktoria, dotarła nawet do Egiptu. Do ojczyzny wróciła dopiero w latach 40., kiedy nabrała pewności, że narzeczony na nią nie czeka, i zamieszkała w walącej się chacie. Oczywiście nie przestawała śpiewać, była chętnie słuchana przez miejscowych, ale o karierze – w naszym rozumieniu – nie było mowy. Na swoje pięć minut sławy czekała do połowy lat 80., kiedy wystąpiła na uroczystości zaprzysiężenia prezydenta Zanzibaru. Wtedy posypały się propozycje koncertów, najpierw z Afryki, potem z całego świata. W końcu bosonoga gwiazda trafiła do studia nagraniowego. W 1994 roku ukazała się jej pierwsza płyta zatytułowana, rzecz jasna, „Zanzibar”. Muzyka Styl Bi Kidude to charakterystyczny dla tamtego regionu taarab, muzyka odmienna od tych brzmień Afryki, które spopularyzowali u nas na przykład artyści z Mali. Podstawowa różnica polega na tym, że nie ma tu miejsca na wokalne duety czy chóry, śpiewak zawsze jest sam. A poza tym: – Inaczej śpiewamy, używamy innych skal i instrumentów – tłumaczy „Przekrojowi” Bi Kidude. – To muzyka, która służy relaksowi bardziej niż czemukolwiek innemu. Taarab w wersji suahili stworzyła Siti binti Saad w latach 20., wcześniej śpiewano tylko po arabsku. Zresztą wiele się od tamtych czasów zmieniło. Na przykład śpiewaczki nie muszą już zakrywać twarzy. Wspomniana Siti binti Saad to legendarna pieśniarka, która jako pierwsza kobieta stanęła na scenach w klubach Kenii, Tanganiki i Zanzibaru zarezerwowanych wcześniej wyłącznie dla mężczyzn. Niewiele o Siti wiadomo… Przepraszam, my o niej niewiele wiemy, bo wystarczy zapytać Bi Kidude, by wydobyć pionierkę taarab z mroków historii. – Tak naprawdę na imię miała Mtumwa, Siti to jej pseudonim sceniczny. Spotykałam się z nią wielokrotnie, znałam jej rodzinę, znam też potomków. wpisz swój komentarznajnowszeKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Felietony, opinie, komentarze 30.08.2010Więcej rysunków Marka Raczkowskiego tylko w „Przekroju”, numer 35/2010, na rynku od wtorku, 31 sierpnia 2010Marek Raczkowski Promocja„Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|