Strona główna > Kultura > Muzyka > Recenzje > Richard Skelton: Lamenty bagien
9.02.2010
Richard Skelton: Lamenty bagien

Mariusz Herma

Emocjonalny pejzaż północnej Anglii Richard Skelton maluje gitarą i smyczkiem

5.gif  Richard Skelton „Landings”, Type

Na początku byli Arvo Pärt i Henryk Mikołaj Górecki. No, może nie na samym początku, ale to oni rozbudzili popyt na kontemplacyjną głębię przykrytą skromną aranżacyjną szatą. Wkrótce niszę zapełnili neoklasyczni kompozytorzy pokroju Maksa Richtera czy Jóhanna Jóhannssona. Z drugiej strony na nowo odkryto Harolda Budda i Briana Eno.

Nie tyle pomiędzy, ile ponad obiema grupami lewituje Richard Skelton. Głębokie (choć dyskretne) emocjonalnie konstrukcje harmoniczne brytyjski kompozytor buduje przy użyciu na pozór swobodnie rozrzuconych repetycji gitary. Przy czym metalowe struny traktuje smyczkiem.

Jeśli posta­nowicie zepchnąć ją do tła, zawartość „Landings” nie stawi żadnego oporu – ot, przybierze maskę bezkształtnego akustycznego ambientu. Potraktowana odrobiną uwagi odpowie jednak ukrytą melodią, kwiecistą narracją i całymi­ seriami obrazów. Czy raczej kraj­obrazów, bo inspirację Skeltona stanowią głosy, historia i folklor północnej Anglii. Uprzedzam, że sceneria to ponura, bagnista i mglista.

Mariusz Herma
„Przekrój”, nr 5/2010


wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści