Strona główna > Kultura > Muzyka > Wepchnąć do radia coś niepokojącego
11.11.2009
Wepchnąć do radia coś niepokojącego

Mariusz Herma

Editors właśnie wydali swój trzeci album „In This Light and On This Evening”. Z tej okazji perkusista grupy Ed Lay opowiedział Mariuszowi Hermie o...

...tym, że trzy albumy w dorobku to już coś
– Nie czujemy się całkowicie spełnieni, ale niewiele zespołów w ogóle dociera do tego momentu. Te trzy płyty dają niezłe pojęcie o naszych muzycznych osobowościach. Pierwsza była surowa i energetyczna, miała po prostu szybko pójść w świat. Drugą wymyśliliśmy jako nowoczesny, bogato brzmiący rockowy- album z mnóstwem smaczków. Wreszcie na „In This Light...” poszliśmy w eksperyment.

...unikaniu bójek
– Rok temu zaczęliśmy pisać nowe piosenki i wszystko wyglądało dokładnie tak samo jak przy poprzedniej płycie „An End Has a Start”. Mieliśmy wrażenie déja vu. A to nie miało sensu, bo zanudzilibyśmy się na śmierć i skończyli nagrywanie solidną bójką. Przerwaliśmy i podeszliśmy do tego zupełnie inaczej. Znaleźliśmy nowe instrumenty – stąd tyle na płycie różnorodnych brzmień klawiszowych – i nowe metody komponowania.

...przemianie koncertów Editors
– Zrobiły się znacznie ciekawsze, bo musimy troszczyć się o mnóstwo rzeczy. Na scenie stoi kilka klawiszy i samplerów, jeden nawet koło mojej perkusji! Editors to już nie jest czterech gości z gitarami i bębnami, którzy grają typowy rockowy koncert. Zależy nam na scenariuszu występów, na różnicowaniu nastrojów. Trochę jak w teatrze.

...„Terminatorze” i innych inspiracjach
– Ścieżka dźwiękowa „Terminatora” jest doskonale wpasowana w film. Tak samo jak „Blade Runnera” albo „Mechanicznej pomarańczy”. A my w głowach mamy mnóstwo tego typu mrocznych wizji, posępnych miejskich krajobrazów, do których chcieliśmy stworzyć naszą własną ścieżkę dźwiękową. „In This Light and On This Evening” nie opowiada tylko o Londynie, chociaż to z niego Tom, nasz wokalista, naturalnie czerpie inspiracje. To płyta dla mieszkańców metropolii. Ale także dla tych, którzy mieszkają na prowincji z obawy przed miejskim labiryntem.

...szansach na to, że Editors nagrają kiedyś radosną płytę

– Obawiam się, że żaden z nas nie potrafi się ekscytować pogodną muzyką. Wolimy ponury, histeryczny nastrój. Najciekawsze momenty w życiu mają swój tajemniczy, mroczny aspekt. Wszyscy mamy dosyć dziwne poczucie humoru i bardzo nas bawi, gdy pod postacią popowej piosenki uda nam się wepchnąć do radia coś niepokojącego.

Mariusz Herrma
„Przekrój” 44/2009

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści