Strona główna > Kultura > Muzyka > Mark Kozelek: Nasza krew!
20.07.2009
Mark Kozelek: Nasza krew!

Rozmawia Mariusz Herma

Gdy krytycy przestali interesować się Red House Painters, zmienił nazwę swojej grupy na Sun Kil Moon. W Mysłowicach Mark Kozelek wystąpi pod własnym, swojsko brzmiącym nazwiskiem

Powiększ zdjęcie

Mark Kozelek materiały promocyjne

Przeczytaj także:

„Przekrój”: Masz w sobie słowiańską krew?
Mark Kozelek: – Moi przodkowie przyjechali z Polski! Ale to zamierzchła historia sprzed wieków.

Chodziłeś na festiwale muzyczne jako nastolatek?
– Ani trochę. Bywałem tylko na tych, na których sam występowałem. Przyjazd na festiwal w roli fana byłby dla mnie katorgą. Nie wyobrażam sobie spania przez cztery dni w namiocie i dzielenia przenośnych toalet z 40 tysiącami ludzi.

Znasz wykonawców, którzy oprócz ciebie przyjadą na Off Festival?
– Tylko jednego, może dwóch. Z festiwalami jest taki problem, że możesz grać dla pustego pola, jeśli na sąsiedniej scenie występuje PJ Harvey. Ale taki jest ten biznes. Rezerwujesz termin i próbujesz być optymistą.

Podobno od dziecka pasjonowałeś się spokojną muzyką, a jednocześnie po uszy siedziałeś w heavy metalu.
– No tak, bo brałem wszystko to, co Ohio miało do zaoferowania. Lubiłem metalowe kapele w rodzaju Black Sabbath czy Iron Maiden. Z drugiej strony moimi wielkimi idolami byli Cat Stevens oraz Simon & Garfunkel. Niezłym kompromisem wydawało mi się Led Zeppelin.

Jak radzisz sobie na dużych scenach, które preferują rock’n’rollowy łomot?
– Wszystko zależy od tego, kto w tym samym czasie gra obok! Mam dobre i złe doświadczenia.

Koncertujesz na całym świecie, od Korei Południowej po Brazylię, od Australii po Europę. Jest coś, co łączy wszystkich twoich fanów?
– Gdziekolwiek pojadę, ludzie zazwyczaj są po prostu... ludźmi: uprzejmi i wdzięczni za muzykę. Od czasu do czasu trafi się paru idiotów albo ktoś bezmyślnie przerwie klimat koncertu i zburzy całą atmosferę. Ale większość występów to świetne doświadczenia, od Tokyo przez Szwecję aż po Alabamę.
Rozmawiał Mariusz Herma

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści