|
Camera Obscura - szkocka euforia
Bartek Chaciński Nowa Camera Obscura to płyta niegłupio wystylizowana, a przy tym ogłupiająco dobra Pop sprzed lat, tradycyjnie melodyjny, bogato i soczyście aranżowany (tak lekko brzmiących smyczków dawno nie słyszałem), dziś nazywają – o ironio! – „popem niezależnym”. Mnie natomiast szkocki band uzależnia. Zaryzykuję twierdzenie, że nawet Belle & Sebastian – inni Szkoci, z którymi CO porównuje się najczęściej – nie nagrali tak jednolicie zaraźliwej płyty. Gładkość melodii pisanych przez Tracyanne Campbell może wręcz kogoś razić, ale założę się, że i tak gdzieś między kapitalnym startem („French Navy”), świetnym utworem tytułowym i dynamicznym finałem „Honey In The Sun” ten ktoś zapomni o swoich zastrzeżeniach. Choćby dlatego, że gdy w euforii raz po raz słuchamy płyty od początku do końca, wyjątkowo trudno zapamiętać, co też tam było w środku. Bartek Chaciński "Przekrój" 22/2009 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.skala ocen "Przekroju"
|
|