|
Sonety na pasku
Tadeusz Nyczek Sto dziewięćdziesiąt dwa miliony lat czytania, czyli gdzie jest redaktor Nyczek? Czy możliwa jest książka zawierająca 10 wierszy? Od biedy możliwa, choć ze świecą szukać. A książka stu tysięcy miliardów wierszy? Raczej nie? A gdyby powiedzieć, że te 10 wierszy zawiera w sobie tamto sto tysięcy miliardów? Brednie jakieś? Niekoniecznie. Był oto sobie niegdyś wybitny poeta francuski Raymond Queneau-, umarł w roku 1976. Surrealista, matematyk, poszukiwacz dziwnych form i bytów niemożliwych w literaturze. To on napisał sławną powieść „Zazi w metrze” i nie mniej sławne „Ćwiczenia stylistyczne”, które kilka lat temu wspaniale przełożył Jan Gondowicz. Zaś w 1961 roku napisał ni mniej, ni więcej, tylko „Sto tysięcy miliardów wierszy”. Które, od razu uspokójmy, są bytem potencjalnym, bo w rzeczywistości jest ich tylko 10. Są sonetami, o tyle niezwyczajnymi, że wszystkie identycznie się rymują, a w dodatku każdy z wersów stanowi jakby niezależne zdanie. Zabieg ten umożliwia dowolne zestawianie ze sobą wersów równie losowo dobieranych z każdego sonetu; rachunek statystyczny dowodzi, że kombinacji takich może być właśnie 100 000 000 000 000. Czytanie tak powstałych wierszy non stop bez jedzenia i spania zajęłoby ponad 190 milionów lat. Dla ułatwienia lektury każdy wers jest wydrukowany na osobnym pasku. Przyznaję, spróbowałem. Przeczytanie podstawowych 10 sonetów to czysta rozkosz. Sensu za wiele nie mają, ale jakże są zabawne i często zaskakują koronkowo wyrafinowanymi metaforami. Potem zacząłem przestawiać paski z wersami wedle recepty autora. Było nadal ciekawie i śmiesznie. Po godzinie paski zaczęły mi latać przed oczami, a mózg obsunął się trochę na uszy. Pół godziny później rozbolały mnie ręce od przestawiania pasków. Tej przeszkody instrukcja nie uwzględniała. Kwadrans potem żona wyrwała mi z podołka książkę, bo zacząłem się niebezpiecznie przechylać w lewo. Ale w nocy wstałem... (tu tekst się urywa. Poszukiwania redaktora Nyczka trwają. Redakcja). Tadeusz Nyczek "Przekrój" 49/2008 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.12.14 01:26
No to kłania się pan Stanisław L. i jego pomysł pod tytułem "Do yourself a book". :) wm
skala ocen "Przekroju"
|
|