|
Hiszpańskie „Grubasy” zjadają Almodóvara
Bartosz Żurawiecki Waga (zbyt) ciężka Film Arévalo („Granatowy, prawie czarny”) opowiada o ludziach z nadwagą. Poznajemy ich podczas sesji terapeutycznej. Jest tu aktor, który reklamował środek odchudzający, ale znienacka przybrał na wadze i dziewczyna, której problemy cielesne zdają się wynikać z tego, że nie może uprawiać przed ślubem seksu ze swoim chłopakiem, bo oboje są głęboko wierzący. A także nastolatka odkrywająca ciemne rodzinne sekrety. Na podstawie „Grubasów” można by napisać pracę o dogłębnym wpływie twórczości Pedra Almodóvara na hiszpańskie kino. Postacie są niby zwyczajne, jednak z ekscentrycznym rysem. Tworzą się między nimi nieoczekiwane układy seksualne i emocjonalne, do fabuły wkradają się elementy sensacji, a humor bywa czarny lub absurdalny. Jednak to, co autorowi „Porozmawiaj z nią” wychodzi naturalnie, w „Grubasach” wypada sztucznie. Bohaterowie są raczej irytujący niż intrygujący. Arévalo wymyśla zakręcone i mało prawdopodobne scenariusze ich losów, co też im sympatii czy współczucia widzów nie przysparza. Nie wiem, jak jest u reżysera z nadwagą, ale jego dzieło ma lekkość słonia. Bartosz Żurawiecki, "Przekrój" 28/2010 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.skala ocen "Przekroju"
|
|