Strona główna > Kultura > Film > Latające czołgi
31.07.2009
Latające czołgi

Karolina Pasternak

Powstanie warszawskie w stylu „Sin City”? Taką opowieść o naszej historii przygotowuje właśnie Tomasz Bagiński. A imię jej „Hardkor 44”

Powiększ zdjęcie

materiały promocyjne
Do okupowanej Warszawy skierowany zostaje doborowy eksperymentalny oddział słynącego z okrucieństwa Wagnera. Oszpecony esesman ma za zadanie nie tylko zgnieść opór Polaków, ale przede wszystkim uczynić z zagłady stolicy przykład dla innych okupowanych przez Rzeszę krajów. Tymczasem w ogarniętym chaosem mieście pojawia się Arnold – były żołnierz, który w niejasnych okolicznościach zniknął po kampanii wrześniowej. Kompletuje on ekipę nietypowych specjalistów – są to przestępcy i outsiderzy, a nawet kolaboranci. Zamiast angażować się w walkę, chcą wykraść ukryte na terenie getta złoto” – tak brzmi streszczenie filmu „Hardkor 44”. Naziści będą zmutowanymi i oszpeconymi cyborgami, wśród głównych polskich bohaterów obok pięknych i odważnych obrońców Warszawy pojawi się banda chciwych rzezimieszków, nie zabraknie – zacytujmy reżysera – „nawalanki i latających w powietrzu czołgów”.

Powstający właśnie „Hardkor 44”,film o powstaniu, z pewnością wzbudzi w kraju niemałe kontrowersje. Wspierany przez Muzeum Powstania Warszawskiego, produkowany w największym polskim studiu zajmującym się animacją Platige Image film jest pierwszym polskim tytułem realizowanym w popularnej w Stanach technice znanej z „Sin City” czy „300”. Grać będą prawdziwi aktorzy, jednak cały filmowy świat zostanie stworzony za pomocą komputerów.

– Ten film będzie bardziej o powstaniu mitologicznym niż prawdziwym. Myśmy się w Polsce przyzwyczaili do epopei narodowych, a mnie się marzy film historyczny, który będzie tak naprawdę trochę historię olewał. Nowoczesny i efektowny – tłumaczy Bagiński, którego animacja „Katedra” była nominowana do Oscara. Czy nie boi się zarzutów o brak patriotyzmu? – To, że stawiamy na kino akcji, nie oznacza wcale, że nie mamy szacunku dla poruszanego tematu. Przeciwnie. Chcemy tylko sprzedać naszą fascynującą historię w formie, która uwiedzie widza z każdego miejsca na ziemi.

O tym, czy faktycznie będzie mieć uwodzicielską moc, przekonamy się po zakończeniu pracy. Premiera zapowiadana jest na 2012 rok.

Karolina Pasternak
„Przekrój” 30/2009

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2009.08.20 07:26

Ten film to spełnienie przepowiedni Oriona. Koniec Świata. Nawet data premiery się zgadza.

2009.08.01 01:32

Czekam. W końcu zero ślepej gloryfikacji powstańców, martyrologii, etc.

Wszystkie

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści