|
Latające czołgi
Karolina Pasternak Powstanie warszawskie w stylu „Sin City”? Taką opowieść o naszej historii przygotowuje właśnie Tomasz Bagiński. A imię jej „Hardkor 44”
Do okupowanej Warszawy skierowany zostaje doborowy eksperymentalny oddział słynącego z okrucieństwa Wagnera. Oszpecony esesman ma za zadanie nie tylko zgnieść opór Polaków, ale przede wszystkim uczynić z zagłady stolicy przykład dla innych okupowanych przez Rzeszę krajów. Tymczasem w ogarniętym chaosem mieście pojawia się Arnold – były żołnierz, który w niejasnych okolicznościach zniknął po kampanii wrześniowej. Kompletuje on ekipę nietypowych specjalistów – są to przestępcy i outsiderzy, a nawet kolaboranci. Zamiast angażować się w walkę, chcą wykraść ukryte na terenie getta złoto” – tak brzmi streszczenie filmu „Hardkor 44”. Naziści będą zmutowanymi i oszpeconymi cyborgami, wśród głównych polskich bohaterów obok pięknych i odważnych obrońców Warszawy pojawi się banda chciwych rzezimieszków, nie zabraknie – zacytujmy reżysera – „nawalanki i latających w powietrzu czołgów”.
Powstający właśnie „Hardkor 44”,film o powstaniu, z pewnością wzbudzi w kraju niemałe kontrowersje. Wspierany przez Muzeum Powstania Warszawskiego, produkowany w największym polskim studiu zajmującym się animacją Platige Image film jest pierwszym polskim tytułem realizowanym w popularnej w Stanach technice znanej z „Sin City” czy „300”. Grać będą prawdziwi aktorzy, jednak cały filmowy świat zostanie stworzony za pomocą komputerów. – Ten film będzie bardziej o powstaniu mitologicznym niż prawdziwym. Myśmy się w Polsce przyzwyczaili do epopei narodowych, a mnie się marzy film historyczny, który będzie tak naprawdę trochę historię olewał. Nowoczesny i efektowny – tłumaczy Bagiński, którego animacja „Katedra” była nominowana do Oscara. Czy nie boi się zarzutów o brak patriotyzmu? – To, że stawiamy na kino akcji, nie oznacza wcale, że nie mamy szacunku dla poruszanego tematu. Przeciwnie. Chcemy tylko sprzedać naszą fascynującą historię w formie, która uwiedzie widza z każdego miejsca na ziemi. O tym, czy faktycznie będzie mieć uwodzicielską moc, przekonamy się po zakończeniu pracy. Premiera zapowiadana jest na 2012 rok. Karolina Pasternak „Przekrój” 30/2009 wpisz swój komentarzskala ocen "Przekroju"
|
|