Strona główna > Cywilizacja > Nauka > Podróż w krainę mózgu
9.11.2007
Podróż w krainę mózgu

Olga Woźniak


Małe dziecko musi bez przerwy doświadczać nowych wrażeń. Pozbawiony stymulacji dziecięcy mózg nie rozwija się prawidłowo. Naukowcy z Baylor College of Medicine odkryli, że dzieci, które w ogóle się nie bawiły lub robiły to bardzo rzadko, miały mózgi o 20- 30 proc. mniejsze niż ich rozbawieni rówieśnicy. Obserwację tę potwierdziły też badania zwierząt laboratoryjnych.
Stwierdzono, że u młodych szcurów, wzrastających w gołych i ciemnych klatkac, w których ograniczono do minium liczbę bodźców zmysłowych, kora mózgowa osiąga mniejsze rozmiary i ma znacznie uboższą sieć połączeń  niż u szczurów hodowanych  w srodowisku pełnym różnego rodzaju dźwięków, obrazów, zapachów, smaków.
Wniosek? Życie pełne nowych doświadczeń tworzy bogate umysły.

Rodzice są pierwszymi i najważniejszymi nauczycielami dziecięcych umysłów. Dlatego powinni szczególnie uważać na to, jak traktowane są ich dzieci. Zmiany, jakie mogą zachodzić w ich mózgach mogą okazać się potem nie do usunięcia.
Szczególne znaczenie mają tu emocje.
Stres we czesnym dzieciństwie może się głęboko odcisnąć na psychice dorosłego człowieka. Dlaczego? Ponieważ mózg rozwija się stopniowo - pierwsze rozwijają się jego najbardziej pierwotne struktury. Wczesny stres buduje rusztowanie, dookoła którego później przebiega rozwój reszty umysłu.
Mózgi dzieci, które doświadczały wcześnie przemocy fizycznej, trwają w wiecznym pogotowiu. Najlżejszy hałas czy nawet dotyk powoduje, że mózg podnosi ciśnienie krwi, nakazuje wydzielić się adrenalinie, przyspiesza bicie serca. Taka sytuacja sprzyja rozwoju nerwic, choroby wrzodowej i innych zaburzeń psychicznych w dalszych latach życia.
Jak wielki wpływ na dziecko mają emocje – zwłaszca przekazywane przez matkępokazują badania prowadzone przez Geraldine Dawson - psychologa z University of Washington. Bada ona fale mózgowe u dzieci, których matki w ciąży cierpiały na depresję. Okazuje się, że u takich niemowląt mniej aktywna jest część mózgu, która odpowiada za radość i pozytywne uczucia - lewy płat czołowy. W wieku trzech lat dzieci derpesyjnych matek mają słabszą aktywność komórek nerwowych całego mózgu. Udziela mu się smutek matki. Oczywiście nie jest to normą bez wyjątków. Wszystko zależy od nastawienia kobity do swojego dziecka. Psycholog odkryła, że „smutne umysły” mają jedynie dzieci kobiet, którym nie zależy na kontakcie z niemowlęciem. Są niezaangażowane, poirytowane i nie ukrywają swego złego humoru. Gdy natomiast depresyjne matki w kontakcie z dzieckiem przełamywały swoją melancholię - uśmiechały się , bawiły, poświęcały dużo uwagi, mózgi ich dzieci wyraźnie się „ożywiały”. Na szczęście umysł małego dziecka jest niezwykle plastyczny. Jakie bowiem szanse na normalne życie miałby dzieci,, które pierwsze miesiące swojego życia spędziły w szpitalu czy w domu dziecka? Przed upływem roku można jeszcze wszystko naprawić, zapewniając dzieciom odpowiednio dużo pozytywnych emocji. W późniejszym wieku jest już trudniej.


Wielu naukowców uważa, że w ciągu kilku pierwszych lat dzieciństwa jest czas na nabycie różnych umiejętności. W określonej chwili rozwoju mózgu otwierają się w nim jakby "okna", na określone typu bodźców. Gdy przegapi się tę chwilę, później trudno to nadrobić. Prawdę tę najlepiej ilustruje powiedzenie „czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”.
Przykład? Gdy dziecko, które urodziło się z kataraktą, nie zostanie w porę zoperowane, może stać się na stałe niewidome. Dlaczego? Ośrodek wzroku w mózgu nie otrzymując odpowiednich impulsów, utraci połączenia z siatkówką oka. Nieużywane znikną.
Opierając się na takich doświadczeniach naukowcy uważają, że jest czas na naukę siadania, stania, chodzenia, mówienia itp.itd.
Dowodem na to są dzieci, które do ósmego roku życia nie miały kontaktu z mową ludzką. Najgłośniejszym tego typu przypadkiem był słynny Kaspar Hauser. Choć aparat mowy tych dzieci nie wykazuje odchyleń od normy – nie umieją one mówić. Potem są czasem w stanie nauczyć się słów, ale nie umieją łączyć ich w skomplikowane zdania. „Okno” dla nabywania gramatyki, składni, zasad funkcjonowania języka zamknąć się bowiem ok. siódmego roku życia.
Podobnie jest u ptaków, które nie nauczą się śpiewać, jeśli w odpowiednim czasie nie usłyszą ptasiego trelu. U zeberek australijskich na przykład "okno śpiewu" otwiera się w mózgu między 25. a 30. dniem życia. Zamyka bezpowrotnie 50 dni później.
Jednak u człowieka, poza kilkoma wyjątkami, „okna” mózgu nie mają tak ścisłych cezur czasowych. Są np. serie okien dotyczących nauki języka: i tak „okno” nabywania nowych słów nigdy się nie zamyka. Całe życie możemy przyswajać nowe pojęcia. Tymczasem zdolność nauczenia się płynnie drugiego języka jest najwyższa pomiędzy urodzeniem a wiekiem sześciu lat. Dlatego dorosłym uczenie się języków sprawia tyle trudu. I muszą stel powtarzać wyuczony materiał. Tak samo dorosły człowiek nigdy nie opanuje perfekcyjnie obcej wymowy czy akcentu.  

Najintensywniejszy rozwój mózgu zwalnia około 3. roku życia. Przez kilkanaści następnych lat mózg organizuje się jeszcze, ale znacznie wolniej. Pod koniec dojrzewania - około 18. roku życia w mózgu niewiele możemy w nim zmienić. Wtedy zaczynają rozkwitać – i te dobre, i złe - talenty i upodobania wyrzeźbione przez kulturę i wychowanie.  
Jaki jesteś? Zależało od bodźców, które docierały do twojego mózgu w ciągu pierwszych najwcześniejszych lat twojego rozwoju.
W ciągu ostatniego roku w Polsce ponad 300 tysięcy noworodków rozpoczęło niezwykły proces budowania swoich umysłów. Jeśli wychowawcy i rodzice nie wykorzystają dobrze tego krótkiego czasu – odbije się to na nasz wszytskich. Skutki wychowania małych Polków zaczniemy odczuwać około 2020 roku...
Trzask! - Słyszysz? Suche, ciche. Trzask, błysk. Ra- ta-ta-ta-ta! To wszystko dzieje się w głowie.

Olga Woźniak
1 2

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.