Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tutaj jesteś: Przekrój » Koniec z kulturą

Czytaj online lub pobierz e-wydanie.
>> Zobacz spis treści

 

Koniec z kulturą

Bunt starszych pań

Marta Karaś, Ilona Witkowska 15-04-2012, ostatnia aktualizacja 15-04-2012 18:00

Forum

Maria Czubaszek i Krystyna Mazurówna wykorzystują swoją popularność do mówienia o sprawach, o których młodsi ostrożnie milczą

Ponury absurd, czyli obowiązująca ustawa o    planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i    warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, jest niczym więcej jak manifestem tchórzostwa i    obłudy. Nazywanie jej konsensusem jest zwyczajnym kłamstwem, chyba że mówi się o    konsensusie między prawicą a    Watykanem. Większość polskiej klasy politycznej zgrupowana jest niepokojąco blisko kruchty. Politycy jak ognia unikają konfrontacji z    Kościołem katolickim w    tak zwanych sprawach światopoglądowych. W    efekcie grupa bezżennych panów w    średnim wieku pośrednio decyduje, co    i    w    jakich okolicznościach jest legalne, a    co    absolutnie nie.

Nie jest tajemnicą, że w    Polsce dokonuje się, według szacunków Federacji na    rzecz Kobiet i    Planowania Rodziny, od    80 do    190 tys. nielegalnych aborcji rocznie. Usługa medyczna, za    którą kobiety płacą przeszło 300 mln zł rocznie, pozostaje więc poza jakąkolwiek kontrolą i    jurysdykcją. Na    szczęście ostatnie tygodnie pokazały, że są w    Polsce osoby, które nie boją się publicznie zabrać głosu w    tej sprawie. Witamy u    progu buntu starych kobiet.

Piewczyni cywilizacji śmierci

W    byciu starą kobietą najlepsze jest to, że można w    końcu mówić, co    się myśli, praktycznie bezkarnie. Przekroczenie smugi cienia zwalnia z    obowiązku podporządkowania się panującym normom politycznej poprawności w    trosce o    mityczne dobre imię. Zarzucano Czubaszek i    Mazurównie chęć wypromowania się na    kontrowersyjnym temacie. Wydaje się, że jest wręcz odwrotnie. Stare kobiety mogą wykorzystać już zdobytą popularność do    mówienia o    sprawach, o    których młodsi milczą.

„Mam trójkę świetnych dzieci i    kocham je    ponad wszystko, ale ujrzały światło dzienne wtedy, gdy o    tym z    pełną świadomością zadecydowałam. Krótko mówiąc, uważam, że dzieci powinno się rodzić tylko wtedy, gdy są upragnione (...), a    nigdy nie w    wyniku przypadku, mniej lub bardziej nieszczęśliwego" –    mówi Krystyna Mazurówna w    wywiadzie dla „Dziennika". Trudno nie zgodzić się z    tym stwierdzeniem. Tancerka i    choreografka proponuje demokratyczne odwołanie się do    głosu wszystkich obywateli –    rozpisanie referendum w    sprawie legalizacji zabiegów przerywania ciąży. „Dziennik" nazwał swą rozmówczynię „babcią buntowniczką".

Wypowiedź Mazurówny poprzedził głośny wywiad z    Marią Czubaszek w    Radiu Zet. Teraz nad jej decyzją o    aborcji podjętą 50 lat temu, kiedy usunięcie ciąży było w    Polsce w    pełni legalne, pochyla się pełen przekrój społeczeństwa: od    posłanki Beaty Kempy po    taksówkarza. Pisarkę straszy się, że na    starość szklanki z    herbatą nie będzie miał jej kto podać. Ludziom, którzy tak dbają o    komfortową starość Czubaszek, nie mieści się w    głowie, że ktoś przedkłada możliwość stałej aktywności zawodowej nad otrzymywanie z    rąk potomków płynu w    okresie nieuniknionego starczego zniedołężnienia.

Oświadczenie samej zainteresowanej, że kiedy nie będzie w    stanie samodzielnie wziąć sobie wody, planuje popełnienie bezbolesnego samobójstwa, tylko ją w    oczach prawicy pogrąża, czyniąc z    niej piewczynię cywilizacji śmierci. Tymczasem ona mówi: „Jestem absolutnie za    tym, żeby dzieci się rodziły, podziwiam matki, ale jestem za    macierzyństwem świadomym i    odpowiedzialnym". Nie jest ono możliwe, dopóki kobietom nie daje się prawa wyboru.

Szczebiot sexy mamy

Poglądy rządzącej opcji promuje na    masową skalę na    przykład królowa polskich seriali Ilona Łepkowska. W    swoich scenariuszach pokazuje usunięcie ciąży jako skrajną aberrację. Bohaterki, które się na    nie decydują, nie mają później łatwego losu, zgodnie z    zasadą, że każda zbrodnia zasługuje na    karę. Te przekonania telewizja transmituje od    poniedziałku do    czwartku sześciomilionowej widowni „Barw szczęścia". O    tym, że jest to    propaganda pewnych postaw, a    nie odbicie odczuć społecznych, mogą świadczyć wyniki raportu z    badań o    karalności aborcji przeprowadzonych przez naukowców z    Uniwersytetu w    Maryland w    18 krajach, w    tym w    Polsce. 66 proc. polskich respondentów opowiada się za   prawem każdego obywatela do    podjęcia indywidualnej decyzji o    aborcji, 16 proc. jest za   rezygnacją z    sankcji karnych i    aktywnością państwa jedynie w    obszarze zniechęcania do    aborcji. Jedynie 6 proc. chce utrzymania sankcji karnych. Można wnioskować, że proponowane przez „babcię buntowniczkę" badanie społeczne przyniosłoby efekty dla tak zwanych obrońców życia druzgoczące.

Poprzednia
1 2
Przekrój
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

przekroj