Cywilizacja od środka
Głód zabija duszę
O czym myśli wygłodzony człowiek? Jak zmienia się jego zachowanie? Jak mu pomóc? Na te pytania starał się odpowiedzieć Wielki Eksperyment Głodowy. Wnioski dotyczą jednak nie tylko jednostek, ale i całych społeczeństw
Doktor Ancel Keys przeprowadził jeden z najciekawszych eksperymentów w historii nauki – przez rok głodził i uważnie obserwował 36 ochotników. Praca Keysa była jednym z ostatnich wielkich eksperymentów, w których ludzi zamieniono – bardzo dosłownie – w laboratoryjne szczury. Dziś względy etyczne nie pozwalają na przeprowadzanie podobnych badań. Trudno też sobie wyobrazić, że udałoby się znaleźć „ochotników" skłonnych do bycia obiektami badawczymi przez tak długi czas. Choć sposób przeprowadzenia badań jest dziś nieakceptowalny, to wyniki, uzyskane przez Keysa w czasie The Great Starvation Experiment (TGSE, Wielki Eksperyment Głodowy) i opublikowane w 1950 r. w monumentalnej „Biologii ludzkiego głodu" mogą nam dziś pomóc zrozumieć ważne społeczne mechanizmy.
„Porcja K"
W 1943 r., gdy rozpoczęto pracę nad TGSE, Ancel Keys był już uznanym naukowcem. Jednak pierwszy raz zetknął się z działalnością naukową jeszcze jako dziecko – ze względu na swoje bardzo wysokie IQ został wyselekcjonowany jako jedno z 1400 dzieci, których życiowe postępy obserwował słynny eugenik Lewis Terman.
Keys sławę w świecie nauki zawdzięczał badaniom nad fizjologią człowieka na dużych wysokościach. Znany był też w kręgu naukowców dzięki swojemu temperamentowi. Gdy w czasie badań prowadzonych w górach Chile doszło do kłótni o „szefowanie" wyprawie, Keys wprawną bokserską kombinacją rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące jego roli w przedsięwzięciu. Zresztą ze sporą korzyścią dla siebie, ponieważ pionierskie wyniki tych prac zapewniły mu możliwość opublikowania aż 17 artykułów naukowych w znanych magazynach oraz zainteresowały Departament Wojny.
Urzędnicy z tego ostatniego, w sobie tylko znany sposób, połączyli prace w górach Chile ze spadochroniarzami i na początku wojny zlecili fizjologowi z Minnesoty opracowanie suchego prowiantu dla jednostek desantowych. Ten po otrzymaniu zadania udał się do lokalnych delikatesów, gdzie wraz ze sprzedawcą wybrał podstawowe produkty, które miały się znaleźć w tzw. Porcji K. Po serii testów prowadzonych wśród żołnierzy dopracowano zestaw. Wynik końcowy był tak udany, że George Patton zażyczył sobie ich dla pancerniaków. Sukces zapewnił fizjologowi uznanie w kręgach wojskowych i dostęp do zasobów amerykańskiej armii.
Służba zastępcza w laboratorium
Keys zamierzał z nich skorzystać, by zapewnić dalszy rozwój własnej kariery. Uznał, że jednym z najważniejszych wyzwań, przed którymi stanie powojenny świat, będzie poradzenie sobie z klęską głodu. By mu sprostać, potrzebna była jednak wiedza, którą dało się jego zdaniem zdobyć, jedynie prowadząc badania w pełni kontrolowanych warunkach. Do pomysłu sfinansowania eksperymentu przekonał Kościoły głoszące bezwarunkowy pacyfizm, a więc m.in. kwakrów i menonitów (odwołując się do ich altruizmu) oraz wojsko (strasząc je „czerwoną zarazą").
Ochotników do wzięcia udziału w eksperymencie także znalazł u sponsorów. Tak zwanych obdżektorów, którzy odmawiali czynnego udziału w wojnie, było wówczas w USA kilka tysięcy. Dominowali wśród nich przedstawiciele „pacyfistycznych" wyznań, których wojsko przydzielało do różnych mniej lub bardziej pożytecznych zadań. Sami obdżektorzy czuli zazwyczaj, że taka praca nie jest niczym pożytecznym, i szukali innych możliwości, wielu postarało się np. o pracę w szpitalach dla psychicznie chorych. Tę potrzebę wykorzystał Keys, szukając „obiektów" do przeprowadzenia swojego badania.
Do obozów, w których skoszarowano mężczyzn odmawiających służby na froncie, rozesłał zaproszenia. Podkreślił w nich humanitarny wymiar całego przedsięwzięcia. Zgłosiło się ponad 200 ochotników. Zespół Keysa odwiedził każdego z tych mężczyzn. Kryteriami wyboru były mieszczenie się w normie, fizycznej i psychicznej, ale także ich umiejętność współpracy oraz orientacja na zachowania „altruistyczne". Ostatecznie wybrano 36, którzy zamieszkali w Minneapolis w laboratorium fizjologii mieszczącym się na parterze uniwersyteckiego stadionu futbolowego.


![[?]](http://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



