Przede wszystkim
Odmarazmić uniwersytet
Bettmann/CORBIS
Kryzys neoliberalnego systemu jest szansą na otwarcie dyskusji nad rolą uczelni wyższych w produkcji i dystrybucji wiedzy oraz ich powinnościach
Trwa spór o uniwersytet między obozami konserwatywnym, neoliberalnym i lewicowym. Temu ostatniemu amunicji dostarcza wydana właśnie przez Ha!art kompilacja „EduFactory. Samoorganizacja i opór w fabrykach wiedzy". Już sam tytuł książki może wywołać zdziwienie. Jak to – spyta ktoś – czyż można sobie wyobrazić coś bardziej przeciwstawnego niż uniwersytet i fabryka? Ten pierwszy ma być wszak uwznioślającym miejscem pracy umysłowej, druga zaś – alienującym obszarem pracy tyleż nużącej, co koniecznej. Do inteligenckiej retoryki dorzućmy jeszcze późnokapitalistyczne hasło: „Gospodarka oparta na wiedzy". Ma ona tworzyć doskonale wykształconych (oraz równie doskonale opłacanych) członkinie i członków – odnalezionej przez Richarda Floridę – klasy kreatywnej. Wykształceni hedoniści mają być otwarci, mobilni i swobodnie poruszać się w świecie nowoczesnych technologii.


![[?]](http://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



