Przede wszystkim
Wolność zgromadzeń zdemaskowana
Dokręcenie śruby pokojowym demonstracjom nie rozwiąże problemu ulicznych demolek
Zamaskowani chuligani, wybijane szyby, palone samochody i latająca kostka brukowa – jesteśmy na ostatniej prostej do ustanowienia porządku, w którym takie ekscesy jak te z 11 listopada 2011 r. nie będą miały prawa się wydarzyć. Prezydent Komorowski odkrył źródło problemu: to liberalne prawo zgromadzeń publicznych. Prawo, które pozwala demonstrującym na maskowanie twarzy, a organizatorom na zwoływanie dwóch zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie, trzeba zaostrzyć. Projekt trafił do Sejmu kilka dni po Święcie Niepodległości. 7 marca odbyło się wysłuchanie publiczne.


![[?]](http://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



