Przekrój
Koko Euro spoko kukuryku protesty na patyku
Mamy już piosenkę narodową na mistrzostwa w piłce nożnej, mamy już apel prezydenta, żeby igrzysk nie zepsuć protestami, być może uzasadnionymi, ale niepożądanymi.
Nie czas rezydent sugeruje, żeby w imię wielkiego święta narodowego, czyli kilkunastu meczów piłki nożnej, strajki, protesty i manifestacje „po prostu przenieść na późniejszy okres". Żeby nie zmarnować wysiłku organizacyjnego, jak rozumiem – UEFA i PZPN, oraz szansy na reklamę Polski. Żeby igrzyskować, a nie „politykować". Do tego Bronisław Komorowski dorzuca historyczne odniesienia: „Abyśmy – trochę wzorem starożytnych, którzy jednak szanowali zasadę pokoju olimpijskiego, trochę wzorem może rycerzy średniowiecznych, którzy stosowali zasadę Pax et Treuga Dei – pokoju i rozejmu bożego w sytuacjach szczególnych – dostrzegli szczególność sytuacji w okresie Euro 2012 w naszym kraju.


![[?]](http://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



